W pielgrzymce zaufania przez ziemię...
Dodane przez Admin dnia 07 stycznia 2010 22:33:59
...czyli młodzi rycerze też byli na spotkaniu Taizé w Poznaniu.

Taize w Poznaniu na przełomie roku 2009/2010 zgromadziło ponad 30 tys. młodych z całego świata. Młodzi rycerze mogli pojechać do Poznania dzięki działającemu w Niepokalanowie Lasku punktowi przygotowań (taize.maryjni.pl). Wzięło w nim udział 11 osób.

Oto krótki pokaz slajdów:


Treść rozszerzona
...czyli młodzi rycerze też byli na spotkaniu Taizé w Poznaniu.

Taize w Poznaniu na przełomie roku 2009/2010 zgromadziło ponad 30 tys. młodych z całego świata. Młodzi rycerze mogli pojechać do Poznania dzięki działającemu w Niepokalanowie Lasku punktowi przygotowań (taize.maryjni.pl). Wzięło w nim udział 11 osób.

Nie była to duża grupa, ale młodzi szaleńcy Niepokalanej pragnęli nie tylko doświadczyć ekumenicznej modlitwy, ale ewangelizować podbijając serca dla Maryi. Oprócz własnego ekwipunku zabrali ulotki, rycerskie czasopisma i "kulki na zło", czyli cudowne medaliki Niepokalanej. Materiały te nie tylko udało się rozdać, ale także nawiązując kontakt osobisty choć w kilku słowach opowiedzieć o idei całkowitego oddania się Niepokalanej według św. Maksymiliana. Nie zapomniane pozostaną spotkania z protestantami, którzy przyjmując Cudowne Medaliki chcieli jak najwięcej dowiedzieć się o tym, kim jest Niepokalana, jak należy Ją czcić. Medaliki przyjęli z niezwykłą czcią i od razu zawiesili na swojej piersi, polecają siebie i prosząc o pokój na świecie Tę najlepszą z matek.


Nasza grupa, to młodzi rycerze ze wspólnot z Kielc, Krakowa i okolic Wrocławia. Różnymi drogami Niepokalana przywiodła nas 29 grudnia na poznański dworzec. Około południa udało się nam, mimo tłumów, spotkać i dopełnić niezbędnych formalności związanych z zapisem.

Zostaliśmy przydzieleni do parafii Świętej Trójcy na Dębcu w Poznaniu. Oprócz grup z Polski byli tam Francuzi, Duńczycy, Litwini i Łotysze. Spotkaliśmy się z ciepłym i miłym przyjęciem młodych ludzi z Poznania, którzy od kilku miesięcy przygotowywali się do tych dni. Każdy z nas został skierowany na nocleg do poznańskiej rodziny, gdzie znowu zostaliśmy bardzo ciepło i miło przyjęci. W stu procentach sprawdziło się przysłowie o polskiej gościnności.

Po południu udaliśmy się do centrum miasta, aby na halach targów poznańskich spożyć przewidziany posiłek, a następnie wziąć udział w pierwszym spotkaniu modlitewnym.


Pierwszy dzień był spokojny i zakończył się wcześnie. Następnego dnia rano, przed wspólnym spotkaniem modlitewnym, nasza grupa uczestniczyła w Eucharystii, do której dołączyli się pielgrzymi z Siedlec i Warszawy. Stworzyliśmy sympatyczną wspólnotę, zgromadzoną wokół Słowa i Chleba.

Każdego ranka w parafii goszczącej uczestników spotkania, miała miejsce modlitwa ekumeniczna. Jej schemat był podobny: modlitwa prośby, wysłuchanie Słowa Bożego, chwila ciszy, modlitwa psalmem i modlitwy błagalne, przeplatane śpiewem kanonów. Następnie w grupach wielonarodowościowych wsłuchiwaliśmy się w treść listu napisanego przez br. Alojzego, odpowiedzialnego za wspólnotę Taizé, i próbowaliśmy rozmawiać na wyznaczone tematy. Okazało się, że język nie był dużym problemem, zawsze znalazł się ktoś, kto mógł przetłumaczyć innym wypowiedzi danej osoby. W ten sposób mogliśmy nauczyć się szacunku do innych i cierpliwego czekania, wiedząc, że to, co nawet nie zostało przetłumaczone, ktoś inny zrozumiał, a dla nas może nie było to konieczne.

Na tych spotkaniach mogliśmy podzielić się z innymi naszą duchowością i to, jak nim żyjemy na co dzień.

Po obiedzie i modlitwie południowej w hali targowej każdy z nas udał się na wybrane przez siebie spotkanie tematyczne. Do dyspozycji było dużo ciekawych tematów. Ponownie spotkaliśmy się razem na kolacji i modlitwie.

Pięknym świadectwem ludzi młodych był szacunek i czystość. Nikt nie śmiecił, nikt się nie przepychał i nie wykrzykiwał. Po prostu spotkanie przepojone było duchem pokoju i szacunku.

Wieczorem, 30 grudnia, wraz z przewodnikiem zwiedziliśmy Poznań nocą. Miasto to jest kolebką polskiego chrześcijaństwa. Dla każdego z nas niezapomnianym pozostanie chociażby grób Mieszka I, dzięki któremu Chrystus wszedł w dzieje naszego narodu.

Rano, 31 grudnia parafia goszcząca nas przygotowała nam niespodziankę i zamiast pracy w grupach odwiedziliśmy szkołę aspirantów PSP.

W „sylwestra” na godzine przed północą w każdej parafii goszczącej uczestników spotkania Taizé miała miejsce modlitwa o pokój, a po niej życzenia noworoczne i tzw. „Święto Narodów”, czyli prezentacja przez uczestników z poszczególnych krajów zabaw czy tańców narodowych. Bez alkoholu w świetnej atmosferze młodzi z różnych krajów bawili się do rana.

Pierwszy dzień Nowego Roku spędziliśmy z rodzinami, które nas gościły. Był to dobry czas by podziękować za gościnę, poznać się nawzajem, porozmawiać. Tego dnia panowała rodzinna atmosfera, gdyż prawie każda rodzina zaprosiła do swego stołu również swoich najbliższych, tworząc niezapomniany klimat jedności i rodzinnego ciepła.

Podczas wspólnej Eucharystii wraz ze wspólnotą parafialną przedstawiliśmy pantomimę „Oddanie”, dzieląc się doświadczeniem naszego życia oddanego całkowicie Niepokalanej.

Wieczorem spotkaliśmy się na ostatnim wspólnym spotkaniu modlitewnym, w którym wysłuchaliśmy orędzia przygotowanego przez br. Alojzego.

2 stycznia był dniem wyjazdu i wspólnego spotkania w parafii, wymiany doświadczeń, adresów i podziękowań. Umocnieni wspólnotą ekumeniczną wróciliśmy do swoich wspólnot i domów, dziękując Maryi za dar nowego życiowego doświadczenia.

stresa