Że poznajemy co dzień wiele nowych rzeczy, o tym wiemy wszyscy dobrze z codziennego doświadczenia.
Jak poznajemy?
Gdy widzę jaki piękny obraz, przychodzi mi na myśl, że ten malarz musi być zdolny, i budzi się we mnie cześć dla tego człowieka, bo poznałem go jako twórcę obrazu. - Ale jest to poznanie owego zdolnego człowieka bardzo niedoskonałe. Gdy jednak zapytam, kim jest ten malarz i ktoś, kto go zna osobiście, opowie mi o nim, poznam go już dużo więcej, opierając się na słowach opowiadającego. Gdy wreszcie spotkam owego człowieka, ujrzę go, porozmawiam z nim, poznam go już bez porównania lepiej niż przedtem.
Tak zdobywamy poznanie. Najprościej i najjaśniej przez bezpośrednie spotkanie z przedmiotem poznania. Mniej już doskonale pośrednio, przez świadectwo innych, którzy z tym przedmiotem się spotkali. I poznanie to opiera się na wierzeniu [a] temu, który nam oznajmia. Jeszcze mniej jasno ze skutków. Poznanie to opiera się na rozumowaniu, czyli poznanie przyczyny ze skutków.
Mało stosunkowo jest takich rzeczy, z którymi mamy sposobność zetknąć się bezpośrednio. Żyjemy w takim ułamku czasu i miejsca, że wszystko, co się stało do chwili naszego przyjścia na świat, i to, na co nie patrzymy z powodu odległości miejsca od naszego bieżącego pobytu, wymyka się bezpowrotnie z tego pierwszego sposobu poznania; nawet nasze władze poznawcze mają dość ściśle zakreślone granice. Z bardzo więc niewielu [b] rzeczami spotykamy się bezpośrednio.
Dużo za to większy zasięg posiada drugi sposób poznania, tj. przez wiarę innym. Szkoła, biblioteki, książki, dzienniki, radio - wszystko to podaje nam rzeczy do wierzenia. I najbardziej zapalony racjonalista od rana do wieczora składa niezliczone akty wiary w to, o czym od innych się dowiaduje.
Wydatny jest też bardzo zasięg poznania przyczyn ze skutków. Na tym poznaniu opiera się cała nauka i w dużej części codzienne życie [3].
Nie inaczej jest z poznaniem Boga. Poznajemy go przede wszystkim ze skutków, ze stworzeń, jako Przyczynę ich Pierwszą i z ich doskonałości wnioskujemy o doskonałości Twórcy. Ale jest to poznanie bardzo niedoskonałe.
Następnie poznajemy Go lepiej przez wiarę, wierząc temu, który zna Boga bezpośrednio i o Nim opowiadał. Naukę zaś swą przypieczętował chwalebnym zmartwychwstaniem po śmierci na krzyżu - Jezusowi Chrystusowi.
Wreszcie najjaśniej poznamy Boga bezpośrednio po śmierci - w niebie.
M[aksymilian] K[olbe]
Przypisy
[1] Zamieszczone w numerze sierpniowym z 1934 r.
[2] Św. Maksymilian wyróżnia następujące sposoby poznania: 1) doświadczenie osobiste; 2) autorytet innych; 3) poznanie przyczyn ze skutków (jest to poznanie redukcyjne, będące częścią poznania w oparciu o wnioskowanie).
Poznawanie Boga analogicznie może zachodzić poprzez: 1) wizję uszczęśliwiającą, odpowiadającą doświadczeniu osobistemu; 2) wiarę, opartą na autorytecie Jezusa Chrystusa; 3) poznanie Boga ze stworzeń (Święty wyraźnie nawiązuje tu do drugiej i czwartej drogi św. Tomasza).
[3] Jest to uproszczenie, gdyż nauka nie ogranicza się do poznania redukcyjnego, np. nauki formalne opierają się wyłącznie na dedukcji.



